 |
|
W związku z przebudową serwisu przez najbliższe tygodnie będziemy jedynie publikować najnowsze informacje.
|
Słabe sędziowanie w Stargardzie |
|
Kibice, którzy dziś przybyli na stadion Błękitnych nie mogli zobaczyć wielkiego widowiska, ponieważ sędziowie prowadzący spotkanie nie umożliwili tego podopiecznym trenera Arkadiusza Zajaca. Fatalna postawa głównego arbitra Witolda Bogulasa zapewniła stargardzianą niską wygraną, bo zaledwie 1:0 nad słabo wysponowanym Darzbórem Szczecinek.
W pierwszych minutach spotkania widać było, że to Błękitnym bardziej zależy na komplecie punktów. W 4. i 12. minucie gospodarze wyprowadzili dwie ciekawe kontry po rzutach rożnych dla Darzboru. Najpierw Przemysław Filocha strzelił obok słupka a następnie ten sam zawodnik znalazł się na pozycji spalonej. W 15. minucie Wojciech Greguła po rzucie wolnym główką podbił piłkę do góry a ta opadła na poprzeczkę. Minutę później Mateusz Jureczko wykonywał rzut rożny piłkę główka odbił Filocha a Kamil Chincewicz udem wbił ją do własnej bramki. Po chwili sędzia postanowił ukarać żółtą kartką Roberta Gajdę i Jarosława Adamowicza. Po pokazaniu kartki Adamowiczowi nie sięgnął po czerwoną kartkę, ponieważ było to drugie notowane przewinienie tego zawodnika, ale po "notatnik" widząc to zawodnicy Błękitnych podbiegli do arbitra i dopiero po minucie Adamowicz obejrzał czerwony kartonik. Do końca pierwszej połowy to stargardzianie mieli przewagę, dobre okazje miał Filocha a na efektowne uderzenie z dystansu zdecydował Tomasz Pustelnik.
W drugiej połowie na boisku zobaczyliśmy napastnika Sebastiana Inczewskiego oraz obrońcę Konrada Jankowskiego. Inczewski przeszedł do ataku a Filocha cofnął się do drugiej linii. W 53. minucie kapitan stargardzian Gajda został powalony na ziemie przez jednego z obrońców z Darzbóru sędzia jednak nie odgwizdał faulu. Dwadzieścia minut później sytuacja się powtórzyła Łukasz Moroz sfaulował we własnym polu karnym Gajde, sędzia nie zagwizdał, więc Gajda z pozycji leżącej walczył o piłkę faulując przy tym, za co ujrzał drugą żółta kartkę. Sędzia Bogulas nie ukarał za to Moroza za inną interwencje, kiedy to w 80. minucie faulem taktycznym na Filocha zablokował kontrę Błękitnych, za takie zagranie zawodnikowi ewidentnie należała się żółta a nawet czerwona kartka. Oprócz wydarzeń związanych z sędzią Błękitni mogli podwyższyć prowadzanie za sprawą Jankowskiego, który trafił w sklepie bramki. W doliczonym czasie gry kontrę Błękitnych poprowadził Daniel Karasiak jednak goście już na własnej połowie faulowali, za co także nikt nie ujrzał kartonika.
W ostatnich minutach spotkania na boisku pojawił się Kamil Jarząbek, który zadebiutował w zespole seniorów Błękitnych. 17-letni Jarząbek to wychowanek Błękitnych, który ostatnio występował w zespołach młodzieżowych Stali Szczecin a od tego sezonu w czwartej lidze gdzie był podstawowym zawodnikiem.
- Występ Jarząbka oceniam pozytywnie – mówi trener Arkadiusz Zając. – Wszedł na końcówkę za Inczewskiego, któremu teraz gra ogólnie nie wychodzi. Będzie na pewno dostawał jeszcze szanse na grę i myślę, że je wykorzysta. Na pewno jest dla nas wzmocnieniem – ocenił zawodnika trener.
4 - Kontra Błękitnych, Gajda i Filochy ten strzela z 16 metra obok słupka.
7 - Adamowicz strzela z 20 metrów jednak nad bramką Kaczmarczyka.
9 - Chincewicz po aucie przejmuję piłkę mija dwóch obrońców i bramkarz Błękitnych na posterunku.
12 - Ponowię kontra stargardzian tym razem Jureczki z Filochą wymiana podań i Filocha na spalonym.
15 - Po wolnym w wykonaniu Jureczki, Greguła główką trafia w poprzeczkę.
16 - 1:0. Jureczko z rzutu rożnego dośrodkowuje, piłkę głową odbija Filocha a udem do własnej bramki wbija ją Chincewicz.
20 - Sędzia pokazuje dwie żółte kartki pierwszą dla Gajdy za dyskusje a drugą dla Adamowicza w konsekwencji czerwoną.
27 - Dośrodkowanie Zdunka, Filocha główką strzela niecelnie.
30 - Strzał Gibasa wysoko nad bramką.
42 - Drapiński strzela z dystansu piłka mija bramkę Błękitnych.
45 - Z dystansu uderza Pustelnik minimalnie nad poprzeczką.
48 - Inczewski nie doskakuje do piłki po dośrodkowaniu Pustelnika.
50 - Uderzenie Bednarka łapie Kaczmarczyk.
53 - Gajda przewracany w polu karnym, sędzia nie dopatrzył się faulu.
60 - Nie porozumienie Procyka z bramkarzem, Chincewicz tego nie wykorzystuje.
72 - Chincewicz dośrodkowuje goście główką strzelą nad poprzeczką.
75 - Moroz fauluje w polu karnym Gajde, znowu bez gwizdka arbitra. Po faulu Gajdy z pozycji leżącej druga żółta kartka dla tego zawodnika.
78 - Jankowski trafia w poprzeczkę.
80 - Moroz faulem blokuje kontrę Błękitnych.
85 - Bardzo dobra interwencja Kaczmarczyka.
90 - Konta Błękitnych, Daniel Karasiak sam na trzech obrońców, ale w okolicach 25 metrów faulowany.
Błękitni Stargard: Kaczmarczyk - Procyk, Pustelnik, Gibas (46 Jankowski), Greguła, Zdunek, Ł. Karasiak (46 Inczewski, 86 Jarząbek), Rybka (74 D. Karasiak), Jureczko, Filocha, Gajda.
Rezerwowi którzy nie grali: Klimaczewski - Wożniak, Janiak. Darzbór Szczecinek: Ponichtera, Murawski, Bartolewski, Bernatek, Kozanko, Fryś, Chincewicz, Moroz (85 Czarnota), Drapiński (81 G. Kozanko), Kościan (68 Kozłowski), Adamowicz.
Rezerwowi którzy nie grali: Kaszubowski - Jączewski, Boderek, Rakowski.
Czerwone kartki: Adamowicz (20, druga żółta) - Gajda (78, druga żółta)
Sędzowie: Bogulas - M. Spunda, Wilkanowski
Widzów: 200
Arkadiusz Zając, trener Błękitnych: Mecz ułożył się na dla nas idealnie. Zdobyliśmy szybko bramkę, oprócz tego Filocha miał dwie dodatkowe sytuacje bramkowe. Gdy zawodnik Darzbóru ujrzał czerwoną kartkę powinniśmy prowadzić 2:0. Mamy bardzo dużo strat w rozegraniu piłki od tyłu, z tego biorą się kontry drużyny, która nie powinna stanowić dla nas wielkiego zagrożenia. W końcówce drugą żółtą kartkę dostał Robert Gajda i Darzbór bardzo chciał wyrównać. Nieudolność sędziów doprowadziła do tego, że nie strzeliliśmy więcej bramek. To, co oni wyprawiali woła o pomstę do nieba.
Lech Pałka, trener Darzboru: Mecz miał dwa oblicza. W pierwszych minutach dostaliśmy drugą żółtą kartkę i graliśmy w dziesiątkę. Następnie samobójcza bramka Kamila Chincewicza i to wszystko ustawiło pierwszą polowe, w której Błękitni byli lepszym zespołem od nas. Do momentu, kiedy Gajda ujrzał też długą żółtą kartkę mieliśmy minimalną przewagę mogliśmy nawet wyrównać, ale nie wyszło. Musimy grac dalej, bo na tym polega piłka. Trzeba pogratulować zwycięstwa Błękitnym.
|
Łukasz Woźniak powraca do Błękitnych |
|
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami szeregi Błękitnych Stargard wzmocnił Łukasz Woźniak .
Ten 27-letni wychowanek Błękitnych występuje na pozycji napastnika. We swojej wcześniejszej karierze Woźniak w 2000 roku wywalczył Mistrzostwo Polski i Puchar Ligi z Polonią Warszawa. Następnie występował w Koronie Kielce, Pogoni Świebodzin i ostatnio w czwartoligowej Ilance Rzepin.
Kibice w Stargardzie będą mogli Łukasza zobaczyć już w najbliższą sobotę w meczu przeciwko Darzborowi Szczecinek.
|
Zapowiedz meczu z Darzbórem Szczecinek |
|
Po blamażu w Choszcznie Błękitni Stargard przed własną widownią w najbliższą sobotę będą chcieli pokonać jedenastkę Darzboru Szczecinek.
W ligowej tabeli Darzbór zajmuję czwarte miejsce, czyli wyższe od Błękitnych. Piłkarze ze Szczecinka zgromadzili 13 punktów. Strzelili 13 bramek a stracili 7.
Darzbór rozpoczął sezon od zwycięstwa w Choszcznie z Piastem 1:2. Następnie takim samym rezultatem pokonał Stal Szczecin. Bezbramkowo zremisował z Sokołem Pyrzyce, przegrał z liderem rozgrywek Sława Sławno 3:3, pokonał Wybrzeże Rewalskie Rewal 1:0. Na uwagę zasługuje pokonanie na wyjeździe Victorie Sianów 0:6. W ostatniej kolejce Darzbór zasłużenie przegrał na własnym stadionie z Pogonią Szczecin 0:2.
W poprzednim sezonie szczecinecki zespół uplasował się na 10 miejscu, jednak obydwa mecze z Błękitnymi przegrał. W pierwszej kolejce sezonu 2006/07 w Stargardzie Błękitni wygrali 3:2 po bramkach Radosława Erlicha, Roberta Gajdy z rzutu karnego oraz samobójczej Marcina Dąbrowskiego. W meczu rewanżowym było 2:4. Po jednym trafieniu dla Błękitnych zaliczyli Bartłomiej Zdunek, Grzegorz Bielicki oraz Gajda i Erlich.
Trenerem rywala Błękitnych jest Lech Pałka, który w Szczecinku zajmował się zespołem seniorów oraz zespołami juniorskimi. Jako szkoleniowiec seniorów, Darzbór prowadził przez wiele lat z krótkimi przerwami. Pracował także w III lidze, kiedy to prowadził Gwardie Koszalin.
W bramce Darzboru stoi Michał Ponichtera. Parę środkowych obrońców tworzy kapitan zespołu Krzysztof Bernatek oraz Dariusz Bartolewski. Prawa strona należy do Grzegorza Kozanko którego zdarzało się występowa na środku obrony. Lewa strona to Marcin Murawki. Środkowymi pomocnikami są Artur Fryś i Robert Drapiński . Prawe skrzydło tworzy Michał Boderek ale zamiast niego możemy w sobotę zobaczyć Daniela Kozłowskiego. Z kolei Kamil Kozanko opiekuje się lewa stroną drugiej linii. W ataku występuje Tomasz Kubicki który wraca do gry po czterech meczach przerwy jednak jego występ do końca nie jest pewien tak samo jak drugiej napastnika Jarosława Adamowicza. Tak więc duet napastników mogą tworzyć Kamil Chicewicz oraz Łukasz Kościan.
W meczu zapewne będzie można zobaczyć także pomocnika Szymona Czarnottę który dwa tygodnie temu przyszedł do Szczecinka z Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Łodzi.
W ciągu siedmiu meczy najwięcej bramek dla Darzboru zdobyli Chicewicz i Kościan - po trzy. Po dwa trafienia zaliczyli Drapiński oraz Kubicki. Raz na listę strzelców wpisał się Adamowicz i Fryś.
Początek meczu Błękitni Stargard – Darzbór Szczecinek w sobotę o godzinie 14:00.
|
Nie zasłużenie przegraliśmy |
|
W sobotę Błękitni przegrali na wyjeździe z Piastem Choszczno. Zdaniem trenera Arkadiusza Zająca porażka nie była zasłużona.
- Kolejny mecz, który nie zasłużenie przegraliśmy. W pierwszej połowie Robert Gajda nie trafia praktycznie do pustej bramki, następnie mieliśmy kolejną bramką okazje, ale nic z niej nie wynikło. Mieliśmy optyczną przewagę. Zespół Piasta dopiero w 15 minucie wymienił dwa podania. Strzelili mam bramkę po ewidentnym opuszczeniu przez nas skrzyła, z którego padło dośrodkowanie. W drugiej połowie przycisnęliśmy, Piastowi udało się wyprowadzać kontry. W ostatnich minutach powinniśmy wyrównać, ale Sebastian Inczewski trafił w słupek. Nie udało się, jest bardzo niewesoła sytuacja, bo z kolejnego wyjazdu nie przywieźliśmy kompletu punktów, z czego jestem bardzo niezadowolony – powiedział Zając.
Szkoleniowiec zwycięskiej drużyny Jacek Świerc z najbardziej niezadowolony był z postawy sędziego. - W całym spotkaniu otrzymaliśmy od pana sędziego sześć żółtych kartek, który był bardzo skrupulatny tym, co robił – skomentował Świercz.
|
Piast Choszczno lepszy od Błękitnych Stargard |
|
W tym sezonie piłkarze Błękitnych nie odnieśli jeszcze żadnego wyjazdowego zwycięstwa. Dziś stargardzianie przegrali w Choszcznie z Piastem 1:0. Bramkę na miare trzech punktów dla miejscowych zdobył Dariusz Szmulski w 37. minucie spotkania.
Spotkanie było rozgrywane w nienajlepszych warunkach atmosferycznych. Przez dłuższą części spotkania padał deszcz, przez co zawodnicy musieli grac ostrożniej i nie mogli popisywać się efektownymi rajdami. Pierwsza najlepsza okazja do zdobycia bramki była w 25 minucie a jej autorami byli piłkarze Błękitnych. Po ładnym przejęciu piłki przez Mateusza Jureczkę, Robert Gajda główką strzelił nad poprzeczką bramki Piasta Choszczno.
W 37. minucie padła pierwsza bramka w meczu i jak się później okazało ostatnia. Futbolówkę dośrodkował Michał Ostraszewski a główką do siatki skierował ją Dariusz Szmulski. Błękitni mieli następnie dwie ciekawe sytuacje najpierw po akcji Przemysława Filochy z Gajdą piłka trafiła do Mateusza Rybki a ten uderzył nad poprzeczką. W końcówce pierwszej połowy Kacper Gibas strzelił wprost w Rolanda Galińskiego.
Początek drugiej połowy nie przyniósł odrazu dużych zmian w grze obydwu zespołów. Błękitni atakowali, rozgrywali piłkę a Piast czekał na kontry i próbował się przedzierać pod bramkę Błękitnych. W 70. minucie gospodarze mogli podwyższyć wynik, ale żaden z dwóch graczy nie zdołał wbić piłki do bramki Macieja Kaczmarczyka. Błękitni grali coraz odważniej, czego dowodem było wprowadzenie trzeciego napastnika Sebastiana Inczewskiego, odkrywali się coraz bardziej i Piast przeprowadzał kontry, nieskuteczne kontry. W 80. minucie po rzucie wolnym Jureczki w słupek trafił Inczewski. W 90. minucie Mateusz Rynkiewicz na wysokości 20 metra sfaulował Gajdę i otrzymał drugą żółta kartkę. W ostatniej akcji meczu uczestniczyli wszyscy zawodnicy którzy byli na boisku, w polu karnym Piasta pojawił się nawet stargardzki bramkarz Kaczmarczyk jednak gola to nie przyniosło.
Warto wspomnieć o arbitrze który pokazał aż 9 żółtych kartek z tego większość za nie sportowe zachowanie.
Piast Choszczno: Galiński - M. Młynarczyk, Rynkiewicz, Pawłowski, Ostraszewski, Ł. Młynarczyk, Oleksy (70 Tyburczy), Szmulski, Karpała, Pietras (79 Jarecki), Kiernicki (46 Drobisz).
Błękitni Stargard: Kaczmarczyk - Pustelnik, Gibas, Procyk, Greguła (77 Inczewski), Rybka, Ł.Karasiak (63 Janiak), Jureczko, Zdunek (57 Piotrowski), Filocha, Gajda.
Żółte kartki: Ostraszewski, Szmulski, Młynaczyk, Rynkiewicz, Drobisz, Rynkiewicz - Pustelnik, Greguła
Czerwone kartki: Rynkiewicz (90 minuta)
Minuta po minucie
3 - Z 14 metra strzela Zdunek, trafia w obrońcę gospodarzy.
8 - Błąd Greguły na 20 metrze podaje do M. Młynarczyka sytuacje ratuje Procyk.
15 - Pustelnik wybija piłkę z własnego pola karnego trafia w rywala i piłkę łapie Kaczmarczyk.
19 - Ostraszewski strzela z 20 metrów jednak nie celnie.
25 - Przejęcie Jureczki, dośrodkowuje, Gajda główkuje i piłka przelatuje nad poprzeczką.
34 - Galiński piąstkuje dośrodkowanie Jureczki.
37 - 1:0. Ostraszewski dośrodkowuje z prawej strony, do piłki doskakuje Szmulski i pokonuje bramkarza gości.
40 - Odegranie na 16 metr do Rybki, strzał nad poprzeczką.
44 - Gibas strzela wprost w Galińskiego.
52 - Pustelnik ładnym wślizgiem blokuje kontrę Piasta.
70 - Po faulu Pustelnika, za który otrzymał żółtą kartkę gospodarze dośrodkowują jednak dwóch zawodników Piasta nie trafia do pustej bramki.
75 - Kontra gospodarzy trzech zawodników Piasta na Jureczke i Kaczmarczyka, z 15 metra Ostraszewski strzela bardzo niecelnie.
80 - Rzut wolny w wykonaniu Jureczki, piłkę głową odbija Gibas a Inczewski trafia w słupek.
90 - Po faulu na Gajdzie, Jureczko z rzutu wolnego dośrodkowuje, lecz piłka trafia do bramkarza.
|
Zapowiedz meczu z Piastem Choszczno |
|
Pierwszego września w dniu szczególnym dla wszystkich Polaków odbędzie się siódma kolejka rozgrywek czwartej ligi, w której piłkarze Błękitnych Stargard zagrają na wyjeździe z beniaminkiem Piastem Choszczno.
Zespół z Choszczna nie rozpoczął dobrze sezonu. Na inauguracje na łasym boisku przegrał z Darzbórem Szczecinek 1:2, następnie bezbramkowo zremisował z Sokołem Pyrzyce. Nieoczekiwanie wygrał w Rewalu z Wybrzeżem Rewalskim 0:3. Ostatnie dwa spotkania Piasta zakończył się porażka, najpierw z Victoria Sianów 0:1 i w środę z Pogonią Szczecin 1:0. Podsumowując, Piast strzelił 6 bramek tracąc 8. W ubiegłym sezonie choszczeński zespół został wicemistrzem ligi, dzięki czemu uzyskał awans. Do lidera Dębu Dębno, Piast trafił 10 punktów a do trzeciego miejsca, które nie jest punktowane awansem 9.
Trenerem Piasta jest 35-letni Jacek Świercz. Który na codzień jest nauczycielem wychowania fizycznego w Barlinku. Świecz jako piłkarz grał w Pogoni Barlinek, Warcie Poznań oraz Stilonie Gorzów. Prowadził juniorów Pogoni Barlinek oraz seniorów Kłosa Pełczyce i Sokoła Pyrzyce. Jego największym sukcesem jest awans z Piastem do IV ligi.
Co sezon Piast występuje w innej lidze. Za każdym razem, kiedy wywalczył awans to po sezonie gry w czwartej lidze powracał tam skat przyszedł. Ostatni raz IV ligę Choszczno miało w sezonie 2005/06, jednak także przez rok.
Bardzo wielu piłkarzy, przeciwko którym w sobotę zagrają stargardzianie grało w dwa lata temu w czwartoligowym Piaście.
W swoim ostaniem meczu z Pogonią Szczecin Piast zagrał ustawieniem 5-4-1 bardzo możliwe ze w sobotę zagra podobnym.
W bramce stoi 27-letni Roland Galiński. Na obronie występuje 23-letni Krystian Kowalski, 20-letni Mateusz Rynkiewicz, 21-letni Łukasz Pawłoski oraz 18-letni Mateusz i 20-letni Łukasz Młynaczyk. Druga linia należy do 21-letniego Wojciecha Szczupakiewicza, 19-letniego Dominika Karpały, 23-letniego Leszka Oleksego oraz 25-letniego Michała Ostraszewskiego. Najbardziej wysuniętym napastnikiem jest 22-letni Jarosław Kiernicki który pod koniec spotkania zapewne zostanie zmieniony przez 21-letniego Łukasza Pietrasa, który parę dni temu powrócił do Choszczna z Pogoni Barlinek.
Pomimo że Piast to Miejski Klub Sportowy w przeszłości był Klubem Milicyjnym oraz Wojskowym a zadatki z tamtego ustroju w Choszcznie pozostały. W kadrze zespołu trenera Świercza jest trzech zawodników, którzy odbywają służbę wojskową, pierwszy z nich to Łukasz Pawłowski, który jest podstawowym obrońca ściągniętym z Pogoni Barlinek. Z Barlinka jest także Marek Kołacz. Na prawej pomocy występuje Piotr Tyburczy, który walczy o podstawowy skład a w ubiegłym sezonie występował z Sokole Pyrzyce.
Na spotkanie z Piastem do składu Błękitnych powróci Mateusz Rybka, który pauzował za czerwoną kartkę. Warto wspomieć także o sparingu który odbył się w lutym w Choszcznie wówczas stargardzianie wysoko pokonali miejscowych 1:9.
Początek spotkania Piast Choszczno - Błękitni Stargard w sobotę o godzinie 16:00.
|
Odżył Filocha, Odżyli Błękitni |
|
Zwycięstwem stargardzian zakończył się mecz Błękitnych z Leśnikiem/Rossą Manowo. Po dwóch bramkach Przemysława Filochy w drugiej połowie Błękitni wygrali 2:0.
Spotkanie powinno zakończyć się wyższym wynikiem jednak dogodnych sytuacji strzeleckich nie wykorzystał Robert Gajda i Bartłomiej Zdunek.
Przystępując do środowego spotkania piłkarze Błękitnych chcieli zapomnieć o porażce z Gryfina kiedy to przegrali z miejscowym Energetykiem.
W pierwszej połowie gra podopiecznych trenera Arkadiusza Zająca nie zbyt mogła się podobać kameralnej widowni, która zgromadziła się na stadionie przy ulicy Ceglanej.
Błękitni: Kaczmarczyk - Procyk, Pustelnik, Gibas, Greguła, Ł. Karasiak (85 Piotrowski), Zdunek (87 Janiak), Inczewski, Jureczko, Filocha, Gajda.
Rezerwowi którzy nie grali: Klimaszewski - Korycki, Kamiński, Jankowski.
Leśnik: Jędrzejczyk - Wenerski, Dawidowicz, Stokowiecki, Lenio (25 Marczak), Hołub, Dudek (75 Śniarski), Ścisły, Gliński (66 Wawrzkiewicz), Haczykowski, Perkowski (72 Cieslak).
Rezerwowi którzy nie grali: Kuczak, Grobelny.
W pierwszych minutach gry dogodną okazje strzelecką miał Sebastian Inczewski jednak po podaniu Łukasza Karasiaka nie trafił do pustej bramki.
Chwile później Filocha mógł otworzyć wynik, ale znowu się nie udało. Do końca pierwszej połowy nic ciekawego kibice nie mogli zobaczyć, chyba, że pozycje spaloną, na której domniemanie był Robert Gajda po zagraniu piłki z autu.
Druga odsłona przyniosła już lepszą grę biało-niebieskich. W 52. Minucie powinna paść bramka jednak kapitan stargardzkiej jedenastki nie zdecydował się na bezpośredni strzał na bramkę strzeżoną przez Tomasza Jędrzejczyka podobna niewykorzystana sytuacja była w 64. minucie. Przełomowy moment meczu rozpoczął się w 65. minucie, kiedy to Filocha po dośrodkowaniu Bartłomieja Zdunka trafił w poprzeczkę. Pięć minut później taka sama akcja przyniosła pierwszą bramkę. W 80. minucie Inczewski zagrał do Filochy a ten podwyższył wynik.
Goście z Manowa odpowiedzieli tylko strzałem środkowego obrońcy Adama Dawidowicza jednak na posterunku był Maciej Kaczmarczyk , który w tym spotkaniu nie miał dużo pracy.
Minuta po minucie
4 - Rajd Zdunka zagranie do Filochy, napastnik wywalcza tylko rzut rożny.
10 - Inczewski nie trafia do pustej bramki.
11 - Gajda zwodzi i dośrodkowuje na główkę Filochy ten uderza piłka odbija się od ziemi i trafia w ręce bramkarza.
20 - Perkowski strzela z ostrego kąta nad bramką Kaczmarczyka.
26 - Prostopadła piłka do Ścisłego, Kaczmarczyk wychodzi na 12 metr i zmienia tor lotu futbolówki.
27 - Pustelnik fauluje w okolicach 20 metrów, Hołub z rzutu wolnego trafia w mur.
35 - Jędrzejczyk broni niebezpieczny strzał Gajdy.
42 - Procyk fauluje Ścisłego na 30 metrze, Wenerski z wolnego uderza nad bramką.
47 - Z dwójką obrońców razi sobie Gajda i strzela w bramkarza.
50 - Rajd Wenerskiego który dośrodkowuje, żaden z jego kolegów nie dosięga piłki.
52 - Jureczko na 7 metr do Filoch ten odgrywa na 16 metr do Gajdy i strzał obok słupka. 60 - Jureczko na główkę Filochy, ładnie broni bramkarza.
64 - Na 10 metrze piłkę dodaje Gajda próbuje obejść dwóch obrońców gdy mu się nie udaje odgrywa do Zdunka ten strzela obok słupka.
65 - Zdunek na główkę Filochy i poprzeczka.
70 - 1:0. Po dośrodkowaniu Zdunka, Filocha główką pokonuje Jędrzejczaka.
80 - 2:0. Inczewski zagrywa do Filochy ten prowadzi piłkę i strzela po długim rogu.
84 - Dawidowicz strzela na bramkę Błękitnych, Kaczmarczuk jedną ręką wybija po za boisko.
| Arkadius Zajac, trener Błękitnych: W pierwszej połowie mieliśmy zdecydowaną przewagę. Stworzyliśmy sobie 5 bramkowych sytuacji, nie wykorzystaliśmy żadnej. Leśnik wyszedł nam praktycznie tylko raz z kontrą po naszym błędzie. W drugiej połowie mieliśmy jeszcze większą przewagę, ale także nie wykorzystaliśmy wielu sytuacji dla tego skończyło się 2:0. Jestem zadowolony połowicznie z gry, we wcześniejszym meczach mało graliśmy piłką. Widoczne są braki kadrowe, jeden nam wyskakuje z jedenastki niema, kim zastąpić. Dziś gra była na przyzwoitym poziomie, w niektórych sytuacjach potrafiliśmy ładnie zagrać i otworzyć sobie drogę do bramki. |
| Janusz Studziński, trener Leśnika: Do przerwy mecz był wyrównany. Mieliśmy nawet sytuacje sam na sam. W drugiej połowie Filocha za pierwszym razem trafił po strzale głową w poprzeczkę a za drugim trafił do bramki. Błękitni mieli także przewagę w środku pola i ogólnie byli dziś lepszym zespołem. |
|
| Rozmowa z Januszem Studzińskim, trenrem Leśnika następnego rywala Błękitnych |
Jakie są nastroje w Pana drużynie po meczu z Pogonią Szczecin?
- W pełni normalne. Pogoń jest po za naszym zasięgiem i wszystkich drużyn, które grają w tej lidze. Nie ma, co rozpaczać z powodu porażki. Gdybyśmy przegrali z jakimś innym zespołem to wtedy miał bym powód to zmartwień, ale to inna bajka.
Jak dotychczas Leśnik zaliczył dwa zwycięstwa, jeden remis i dwie porażki. Czy ten bilans powinien być lepszy?
- Oprócz meczu w Szczecinie przegraliśmy z Wybrzeżem Rewalskim Rewal 0:2. Był bym zadowolony z jednego punktu po konfrontacji z Wybrzeżem, ale go nie było. Rmiem jednak, że byliśmy zmęczeni, bo w tamtym okresie. W między czasie graliśmy z Bytovią Bytów w Pucharze Polski i byliśmy po ciężkim meczu ze Sławą Sławno.
W środę czeka Was ciężki mecz wyjazd do Stargardu na spotkanie z Błękitnymi.
- Na pewno przystąpimy do tego spotkania w najsilniejszym składzie. Tylko nie wiem, dla kogo będzie to ciężki mecz, dla nas czy dla Błękitnych. Sądzę, że mamy podobne umiejętności jak drużyna ze Stargardu, choć to oni są faworytem meczu.
Czego obawia się trener ze strony Błękitnych?
- Głównie pamiętam Gajdę, który grał w drugiej i trzeciej lidze. Jest to mały, bramkostrzelny napastnik. Pozostali zawodnicy to wychowankowie i gracze z okolic Stargardu. Ciężko mi w tej chwili coś więcej o nich powiedzieć, bo już wypadłem z tej gry. Swego czasu bacznie śledziłem poczynania szczecińskich zespołów. Z remisu będę jednak zadowolony.
A czego Błękitni mogą się obawiać ze strony Leśnika?
- Mamy doświadczonych zawodników, który grali w trzecioligowej Gwardii Koszalin i Kotwicy Kołobrzeg. U nas to nie jest jeden zawodnik a paru.
| Zapowiedz meczu z Lesnikiem/Rosa Manowo |
Po porażce z Energetykiem Gryfino piłkarze Błękitnych Stargard na własnym boisku zmierzą się z beniaminkiem ligi Leśnikiem/Rosa Manowo. Bez wątpienia faworytem tego spotkania są, stargardzcy piłkarze, jednak w sporcie jest wszystko możliwe tym bardziej, że w obecnym sezonie podopieczni trenera Arkadiusza Zająca nie grają wielkiego futbolu.
Leśnik w poprzednim sezonie wywalczył mistrzostwo klasy okręgowej w północnej grupie koszalińskiej. W ubiegłym sezonie Leśnik wygrał 24 mecze, 2 zremisował i tylko 4 przegrał.
Piłkarze z Manowa wywalczyli także Puchar Polski na szczeblu wojewódzkim. W meczu finałowym pokonali trzecioligowy zespół Klubu Piłkarskiego Police 1:0. Jednak po pierwszy meczu na krajowym szczeblu Leśnik po serii rzutów karnych przegrał z Butovią Bytów 3:4.
W czwartej lidze piłkarze z Manowa nie spisują się najgorzej. W pięciu spotkaniach zdobyli siedem punktów. Na inauguracje sezonu na własnym boisku wygrali z Sokołem Pyrzyce 3:1. Następnie przyszedł remis z Sławą Sławno 0:0. Porażka z Wybrzeżem Rewalskim Rewal 0:2 oraz pokonanie w derbach regionu koszalińskiego Victorii Sianów 2:3. W ostatniej kolejce w Szczecinie Leśnik przegrał z Pogonią 1:4.
Trenerem Leśnika jest 41-letni Janusz Studziński . Był piłkarz pierwszoligowej Pogoni Szczecin, w której spędził cztery sezon rozgrywając przy tym 116 spotkań. Następnie występował powrócił do swojego macierzystego klubu Gwardii Koszalin, miał epizod w Pomeranii Police, Darłovi Darłowo oraz Sławie Sławno.
W ubiegłym sezonie "Studnia" występował w Wiekowiancie Wiekowo. Na początku lipca objął funkcje trenera Leśnika/Rossy Manowo.
W bramce zespołu trenera Studzińskiego stoi Tomasz Jędrzejczyk , który bez wątpienia jest najpewniejszym punktem drużyny. 31-letni bramkarz w rundzie wiosennej był grającym trenerem Leśnika.
Parę środkowych obrońców tworzy Andrzej Wenerski i Adam Dawidowicz . Ten pierwszy ma 26-lat i nosi na rękawie opaskę kapitana, a Dawidowicz w zespole jest dopiero od tego sezonu, wcześniej występował w trzecio, czwarto i piątoligowej Gwardii Koszalin.
Do pomocy na skrzydłach ma on Sebastiana Stokowieckiego i Kamila Cybulskiego . Druga linia należy do Macieja Lenio, Piotra Hołuba, Michała Dudka oraz Grzegorza Glińskiego . W ataku szarżuje 28-letni Marcin Perkowski , który wraz z Jędrzejczykiem i Wenerskim świadczy o sile zespołu. W cieniu Perkowskiego, który zdobył już cztery bramki jest 31-letni Kamil Haczykowski , który czasami występuje również w pomocy.
Początek meczu Błękitni Stargard - Leśnik Rosa Manowo w środe o godzinie 16:00.
|
|
Błękitni wypunktowani przez Energetyka |
|
Po serii 10 meczów bez porażki piłkarze Błękitnych Stargard uznali wyższość Energetyka Gryfino, z którym przegrali na wyjeździe 2:0 .
Spotkanie nie obfitowało w parady bramkarskie. Gdyby w pierwszej połowie obydwa zespoły wykorzystały ciekawe sytuacje do zdobycia bramek skończyłoby się zapewne na owiele wyższym wyniku. Już w pierwszej minucie spotkania Energetyk dał ostrzeżenie stargardzianą poprzez strzał Marcina Krupy . Pierwszą najdogodniejszą okazje do objęcia prowadzania Błękitni mieli w 18. minucie, jednak piłkę z bramki po strzale Tomasza Pustelnika wybił Marcin Pietraszewski.
Parę minut później napastnik gospodarzy Robert Śliwiński trafił w poprzeczkę. W 35. minucie było 1:0 piłkę dośrodkował kapitan Energetyka Marcin Mielnik a najwyżej doskoczył Marcin Krupa .
W drugiej części spotkania gra podopiecznych trenera Arkadiusza Zająca była nieco lepsza. Do ataku przeszedł Przemysław Filocha , a Jakub Procyk zamienił się z Wojciechem Greguła na pozycji środkowego obrońcy. Szczególnie zmiana w ataku wyszła na lepsze.
Błękitni mieli przewagę w środku pola, ładnie grał Bartłomiej Zdunek jednak akcje w okolicach pola karnego kończył się niecelnym strzałem albo stratą. W doliczonym czasie gry komplet punktów Energetykowi zapewnił zmiennik Damian Sowa .
Minuta po minucie
1 - Pierwsza akcja Energetyka zakończona niecelnym strzałem Krupy.
3 - Inczewski na 30 metrze przechwytuje piłkę, z 16 metrów strzela lekko a piłka minimalnie mija bramek Horodyjskiego.
11 - Greguła ponownie faluje, z rzutu wolnego z okolic 20 metrów Śliwiński strzela wysoko nad poprzeczką.
16 - Dobra piłka do Inczewskiego, przejmuje ją Marat.
18 - Z rzutu rożnego Zdunek dośrodkowuje Pustelnik główką strzela po długim rogu Pietraszewski wybija z bramki.
21 - Zdunek zabiera piłkę Mielnikowi, ten jednak faluje stargardzkiego skrzydłowego. Z wolnego Zdunek trafia w boczną siatkę.
26 - Śliwiński strzela z 18 metrów w poprzeczkę.
35 - 1:0. Po krótkim rzucie rożnym Mielnik-Śliwiński ten pierwszy dośrodkowuje, do piłki podskakuje Krupa i pokonuje Kaczmarczyka.
38 - Gnap do znajdującego się w polu karnym Masztalera, obrońcy Błękitnych wybijają na rożny.
45 - Z rożnego Greguła główką strzela bardzo niecelnie.
50 - Kolejna okazja do zagrożenia bramce Horodyjskiego zmarnowana przez Inczewskiego.
53 - Prostopadła piłka do Gajdy od Gibasa obrońcy w polu karnym wślizgiem oddalają niebezpieczeństwo.
67 - Kaczmarczyk nie pewnie łapie uderzenie Mielnika z rzutu wolnego.
76 - Śliwiński do Usowicza, Kaczmarczyk wychodzi z bramki i bardzo szczęśliwie przejmuje piłkę.
85 - Żółta kartka dla Śliwińskiego za opóźnianie wykonania rzutu wolnego przez Błękitnych.
90+1 - 2:0. Po rzucie rożnym piłka trafia na 25 metr do Sowy ten ustala wynik.
90+2 - Zdunek z rzutu wolnego strzela nad poprzeczką.
Błękitni Stargard: Kaczmarczyk - Filocha, Procyk, Pustelnik, Gibas, Greguła, Ł. Karasiak (46 Korycki, 58 D. Karasiak), Zdunek (90 Piotrowski), Jureczko, Inczewski, Gajda
Rezerwowi którzy nie grali: Klimaszewski - Janiak, Kamiński.
Energetyk Gryfino: Horodyjski - Marat, Masztaler, Marzantowicz, Pietraszewski, Gnap (84 Szandruk), Hołownia (46 Sowa), Mielnik, Krupa, Śliwiński, Plis (60 Usowicz).
Rezerwowi którzy nie grali: Kaliciak - Lewandowski, Durajczyk.
Żółte kartki: Śliwiński (niesportowe zachowanie) - Filocha (za faul na Śliwińskim)
|
| Zapowiedź meczu z Energetykiem |
Po nie zdyb ładnym zwycięstwie nad Pogonią Barlinek piłkarze Błękitnych Stargard na wyjeździe zmierzą się z Energetykiem Gryfino.
Piłkarze z Gryfina w ostatniej kolejce bezbramkowo zremisowali z Pogonią Szczecin. W poprzednich meczach wygrali z Victoria Sianów 2:1, zremisowali z Wybrzeżem Rewalskim Rewal 4:4 oraz na inauguracje sezonu przegrali na własnym boisku ze Sławą Sławno 0:1. "Energia" obecnie zajmuję 9. lokatę w tabeli z pięcia punktami na koncie.
Z poprzedniego sezonu nikt w Gryfinie nie może być zadowolony, zespół zajął 12 miejsce, wygrywając tylko 12 spotkań, 7 remisując i 15 przegrywając. Energia przegrała 10 spotkań różnicą jednej bramki.
Trenerem Energetyka jest Marek Blumka były zawodnik między innymi Stilonu Gorzów, Stali Stocznia Szczecin i Energetyka Gryfino. Blumka doskonale wie, czego może się obawiać od strony Błękitnych, ponieważ w ostatnim czasie bacznie obserwował spotkania stargardzian na Pormelania Cup oraz podczas ligowego meczu z Lechem Czaplinek, który Błękitni wygrali 6:1.
W przerwie letniej trener Blumka poszukiwał zawodnik na pozycje napastnika, pomocnika oraz środkowego obrońcy.
- Szczególnie zależy nam na stoperze, bo w wprawdzie mamy młodych zawodników, którzy mogą grac na tej pozycji, ale są to bardzo młodzi zawodnicy i jak się okazuje ich opanowanie i doświadczenie nie starcza na tą ligę. Bo najwięcej spotkań przegraliśmy jedną bramką i drużyna nie mogła doprowadzić, chociaż do remisu. Błędem jest również ze nie mieliśmy napastnika, który wykorzystałby wytworzone sytuacje. Przykładem są dwa prawie, że ostatnie mecze z Flotą Świnoujście i Sławą Sławno gdzie mieliśmy po pięć sytuacji sam na sam z bramkarzem a ich nie wykorzystaliśmy - mówił w połowie lipca Blumka.
Zgodnie z zapowiedziami trenera zespół wzmocnił obrońca Tomasz Marat , bramkarz Rafał Kaliciak oraz pomocnik-napastnik Rafał Gnap .
Przez kontuzje ubyło dwóch podstawowych zawodników - napastnik Przemysław Szymborski oraz obrońca Łukasz Łazarz . Ten pierwszy jest już po operacji łakotki jednak drugą operacją wiązań krzyżowych przednich będzie miał dopiero we wrześniu. Najgorsza kontuzja jest jednak u Łazarza, który w ostatnim meczu sezonu 2006/07 doznał prawie, że otwartego zwichnięcia stawu skokowego i złamania kości strzałkowej.
W bramce Energetyka stoi 28-letni Paweł Horodyjski był bramkarz III-ligowej Odry Chojna. Środkowym obrońca jest 24-letni Tomasz Marat , przed stoperem jest 22-letni Andrzej Łęczewski to właśnie na nim rozbijają i zaczynają się ataki. Na lewej obronie występuje prawo nożny 24-letni Marcin Pietraszewski , prawa strona należy do 19-letniego Tomasza Masztalera .
Druga linia zaczyna się do 19-letniego Jakuba Marzantowicza , który jest rozgrywającym z zadaniami defensywnymi. Na lewej stronie pomocy szarżuje były zawodnik Arkoni Szczecin 21-letni Rafał Gnap . Druga strona należy do 22-letniego Marcina Krupy . Mózgiem drużyny jest 27-letni Marcin Mielnik , który nosi opaskę kapitana.
W ataku nie ma napastnika, którego szczególnie należy się bać, 20-letni Paweł Plis to typowy pasywny napastnik a 26-letni Robert Śliwiński oprócz strzelania bramek musi się cofać, rozgrywać i dogrywać.
Pomimo nie dużej odległości, jaka dzieli Gryfino ze Stargardem bardzo mało zawodników występowało w Energetyku i Błękitnych. Do tego wąskiego grona zalicza się między innymi Wojciech Lachendro, Tomasz Brzozowski czy Tomasz Drążek.
Początek meczu Energetyk Gryfino – Błękitni Stargard w sobotę o godzinie 17:00.
|
Kacper Gibas za trzy punkty |
Podopieczni trenera Arkadiusza Zająca wygrali drugie spotkanie na własnym boisku, pokonując tym razem silnym zespół Pogoni Barlinek 1:0. Bramkę na miarę trzech punktów dla stargardzian zdobył Kacper Gibas .
Z dzisiejszego spotkania napewno nikt w stargardzkiej ekipie nie może być w pełni zadowolony. W pierwszej połowie w prawdzie akcji podbramkowych nie zabrakło, ale żadna z nich nie została precyzyjnie wykończona. W drugiej części spotkania w szeregi gości z Barlinka wszedł niepokój, Pogoń starała się strzelić bramkę i nie stracić czystego konta.
Doświadczony stoper Pogoni Arkadiusz Skórczyński oraz kapitan Przemysław Kochan ostrymi słowami chcieli zmobilizować swoich kolegów do lepszej gry jednak nie wyszło to im na dobre.
W 68. minucie na wysokości pola karnego faulowany był Przemysław Filocha , rzut wolny wykonywał Mateusz Jureczko piłka trafiła do Filochy a ten odegrał ją do Kacpra Gibasa , który pokonał Krystiana Piwińskiego. Była to druga bramka nowego nabytku Błękitnych w ciągu dwóch spotkań.
Do końca spotkania gospodarze i goście dalej atakowali, jednak za każdym razem piłka opuszczała boisko albo interweniowali obrońcy. Błękitni spotkanie kończyli w osłabieniu, ponieważ czerwoną kartkę ujrzał Mateusz Rybka.
Błękitni Stargard: Kaczmarczyk - Pustelnik, Procyk, Filocha, Gibas (72 Ł. Karasiak), Greguła, Jureczko, Zdunek, Inczewski (46 D. Karasiak), Rybka, Gajda
Rezerwowi którzy nie grali: Owczyński, Piotrowski, Janiak
Zółte kartki: Guraj, Piaceski, Skórczyński
Czerwone kartki: Rybka (84)
|
|
|
|